przyspieszenie...


Link 06.02.2010 :: 03:39 Zajac (0)

w różnych dziedzinach życia...  ale bez fanatyzmu, bo wciąż dość leniwie

(od wtorku do szkoły...)



***






cała Polska szkicuje zająca!    dobra  -  jedna czwarta... 
a właściwie idzie na skróty szukając gotowca...  na to przynajmniej wskazuje najczęściej pojawiająca się fraza z wyszukiwarki
...
na wszelki wypadek przypomnienie  -  mój Zając wygląda tak:






***








`nie spać - zwiedzać...!`


Link 01.02.2010 :: 04:41 (0)

...jak wyżej, czyli - jak niżej...






nie igraj z logiką
...









***




Don Ross - `Blue Bear`












nie chce mi się


Link 30.01.2010 :: 02:15 przedmiot (4)

zrób zeza i zajrzyj w `głąb`




***


(w sumie kolejny gadżet  -  żadna rewolucja...)







na pocieszenie


Link 27.01.2010 :: 01:17 (3)

małe codzienne przyjemności...




***







czkawka


Link 23.01.2010 :: 02:04 sentymenty (5)

właśnie wróciłem...   chociaż żal było wracać 
przeszedłem się jeszcze raz tymi samymi ulicami, odwiedzając te same miejsca...
wstąpiłem do Katedry św.Patryka, poszwendałem się po Temple Bar szukając gitary Gallaghera...    przy Grafton chwilę gapiłem się na biust Molly Malone, po czym udałem się na Pearse Street, żeby pociągiem dojechać na cypel  -  Howth jest uroczym miasteczkiem...
a najpiękniejsze było to, że w Dublinie jest cudownie ciepło i słonecznie  -  grupki ludzi na trawnikach St.Stephen`s Green i studenci na boiskach Trinity College wygrzewają się w słońcu...   już prawie zacząłem im zazdrościć


wyguglane mapy z satelity to potęga





***







zimno


Link 22.01.2010 :: 01:34 (0)

a poza tym chłód i dystans...   także do tego, co się rozgrywa w mojej chorej wyobraźni



***







mobilizacja(?)


Link 16.01.2010 :: 01:57 (5)



***

Kenji Kawai - `Kugutsuuta Ura Mite Chiru`  (z filmu `Ghost in the Shell`)




***

póki co - w niedzielę łyżwy z Zającem...








inwigilacja...


Link 16.01.2010 :: 01:17 (0)



***



jeden państwowy urząd/narząd i dwie równie niemile widziane osoby mniej więcej w tym samym czasie przypomniały sobie o mnie...    
nie zdążyłem powiedzieć że mnie nie ma... ewentualnie że owszem jestem, ale zupełnie gdzie indziejwięc belle indifference i tak pieczołowicie pielęgnowany spokój święty zostały brutalnie przerwane...

(jednak zapasowa tożsamość czasem byłaby nie do przecenienia...)






***







wystarczy przymknąć oczy...


Link 11.01.2010 :: 01:51 sentymenty (2)



***


kupuję gitarę...    (w końcu umiejętności jazdy na rowerze też się nie zapomina)
marzy mi się jakiś duecik z własnym synem...










na barani skok...


Link 05.01.2010 :: 16:12 (6)
wstaję coraz wcześniej  -  dzisiaj już parę minut po 10tej...





***





***







numerki/cyferki...


Link 01.01.2010 :: 01:00 (2)

czyli zmiany kompletnie poza kontrolą - w dodatku pod pewnymi względami na niekorzyść... 
`chociaż z drugiej strony`, jak mawiał Tevie mleczarz, gdyby nie upływ czasu, zabrakłoby poważnej (jeśli nie jedynej) motywacji do wprowadzania jakichkolwiek innych zmian...




***





***







łyżwy


Link 29.12.2009 :: 05:05 Zajac (2)
(w dwóch odsłonach)




***





***





`córeczka`   ;)





***





***







o 19.30 u Jacka


Link 28.12.2009 :: 14:38 sentymenty (6)




***





***





***





***







Pasterka


Link 26.12.2009 :: 00:41 (5)


...czyli Zakroczym revisited



***





***



świątecznej atmosferze sprzyja głos pewnego starego Żyda, który towarzyszy mi całe życie i którego kocham miłością pierwszą - na przekór ortodoksyjnym jego sympatykom - od momentu, kiedy podłączył się do prądu...
poczciwy Zimmerman na starość zdziecinniał i nagrał płytę z kolędami, które wydostają się ze sfatygowanego gardła jako zupełnie nowa jakość...





tylko noc cicha


Link 24.12.2009 :: 03:31 (6)



***


poza spotkaniem z Zającem, Święta w tym roku nie mają dla mnie większego znaczenia  -  w kwestii atrakcji i ewentualnych duchowych uniesień, bo tęsknoty pozostały niezmienione...
duchowe - najwyżej rozterki i obawa przed kolejnym przesileniem wiosennym...
i bezsilność wobec czyjegoś pogubienia też...

dziki tłum w superspożywczym supermarkecie wkurwia wyłącznie, a kolędy `w gratisie` do wanienki śledzia budzą śmieszność i zażenowanie...











{poprzednia_strona}



Przegródki

Zajac(25)
sentymenty(23)
Dublin(4)
Galeria(3)
Wroclaw(5)
Slowacja(3)
przedmiot(6)
Homepage(1)



to już było

2010
2
1
2009
2008
2007



statystyka







kontakt:

ja.demkow@gmail.com